Przed wyjazdem do Gdańska coraz więcej trafia w moje łapki artykułów, o tym jak to Gdańsk bije w tym roku rekordy popularności. Dzisiaj rano o Sopocie przeczytałem, ale to też Trójmiasto. Trochę nie dobrze, bo ja dużo ludzi nie lubię. Gdańsk co prawda to dla mnie jedynie słuszne wakacje, a ludzi tam można się spodziewać, ale bez przesady. Będzie ciężko to przetrwać, szczególnie, że pierwszy raz od wielu lat szykuje mi się korzystanie z tamtejszej komunikacji miejskiej.
Trzymajcie kciuki.




Komentarze do wpisu „Rekordowy Gdańsk”
Latem Sopot zawsze jest pełny, chociaż niemal wszyscy mówiąc Sopot mają na myśli tylko i wyłącznie Monciaka i molo - wystarczy przejść się kawałek w kierunku Gdynii i już się ma niemal pustą i całkiem przyjemną plażę, a w bocznych uliczkach zjeść też można, pospacerować...;)
a u nas w Gdańsku już niedługo rozpoczyna się jarmark - to jest dopiero wariactwo, wszędzie pełno ludzi, niemal wszystkie języki świata da się usłyszeć, a do tego... właśnie trwa remont głównej arterii przebiegającej przez główne miasto;d zaraz po przyjeździe radziłbym się zapoznać z tym jak komunikacja działa, bo od roku sporo się zmieniło;)
mimo wszystko - zapraszam;)
Tak, mam nadzieję Sopot zwiedzieć dalej niż tylko monciak. W Gdańsku też nie mam zamiaru przywiązywać się do głównego miasta. Ale i tak tłok i właśnie te korki trochę mnie przestraszają. Dodatkowo pierwszy raz nie będę się zatrzymywał urodziny, więc całkiem jesteśmy (z Dziewczynką) zdani na siebie.
Ale dobrze, szykujcie miasto, bo mam zamiar kiedyś tam zamieszkać (mimo, że ma pół Gdańska zalać w ciągu najbliższych 80 lat) :)
Na razie to tylko wakacje.
PS. A na Jarmark na ostatni tydzień trafię. Może większość ludzi się rozjedzie i cały dzień po nim będzie nieco spokojniejszy.
Polecam tramwaje wodne z Gdańska na Hel / Jastarnię - koszt w 2 strony to 32 zl (bilet normalny), cen ulgowych nie pamiętam, chociaż lepszym rozwiązaniem jest wypłynięcie z Gdynii - cena niższa (10zł normalny, 5 ulgowy, można zabrać rower za jakąs tam drobną opłatą), a i można dokonać rezerwacji biletu, czego nie można powiedzieć o rejsach z Gdańska, a szkoda - 'koniki' też muszą z czegoś żyć, a podobno Niemcy dobrze płacą;)
Do komunikacji najlepiej używać SKM i tramwaji - te ostatnie mają niemal wszędzie wydzielone pasy do poruszania się, więc zazwyczaj są na czas i nie stoją w korkach, czego nie można powiedzieć o autobusach;)
Wrzeszcz powoli pięknieje, Nowy Port się robi coraz bezpieczniejszy, polecam do tego Oliwę, a resztę odkryjcie sami;)
Ja to wiem w większości, bo oprócz niemal codziennej lektury czegoś o Gdańsku jeżdżę tam prawie co roku. Dzięki za wszystkie informacje i wsparcie :)
A do szynowego transportu zawsze miałem większe przywiązanie niż do asfaltowego :) Właśnie z powodu wydzielonych torowisk.