Krzyżyk na drogę

Czy może ktoś mi powiedzieć co dokładnie nasza konstytucja mówi o wolności wyznania i rodzieleniu kościoła od państwa? Dzisiaj w Warszawie przy rondzie Dmowskiego będą stali policjani i ksiądz, i będą zatrzymywali kierowców popełniających wykroczenia. Te drobne, jeśli kierowca wyrazi skruchę, będą "karane" modlitewnikiem i obrazkiem.

Jakaż to piękna idea, dostać obrazek i książeczkę. Pomijając dziwną ideologię tego to naprawdę pytam - co na to nasze prawo?

Źródło: gazeta.pl

Ghost of Lemora - Lady Lemora

Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Komentarze do wpisu „Krzyżyk na drogę”

  1. 25 lipca 2006 @ 09:22

    Na jednich działa Miss World, na innych ksiądz. O ile w ogóle działa...

  2. 25 lipca 2006 @ 09:23

    A jak działa Miss World? Też coś daje przy drodze? (hmm, chyba nie zabrzmialo to dobrze)

  3. 25 lipca 2006 @ 10:29

    Nie musisz wyrażać skruchy…

  4. 25 lipca 2006 @ 11:25

    Powołujesz się na wyborczą, a ta pisałaby pozytywnie, gdyby przy drodze z policjantami stał pedał i rozdawał ulotki z lewackimi hasłami.

  5. 25 lipca 2006 @ 11:37

    Ciesze się, że próbujesz urozmaicić wypowiedzi i komentarze dodając coś polityczno-ideologicznego, ale wyborcza nie pisała negatywnie o tym wydarzeniu. Ja się negatywnie do niego odniosłem, ale informuję z góry, że nie wolałbym żadnych (cytuję) pedałów ani lewaków.
    Chodzi mi przedewszystkim o aspekt prawny. A jeżeli cokolwiek rozdawać to informacje o bezpieczeństwie na drodze bez religii/filozofii/opinii.

  6. 25 lipca 2006 @ 11:44

    Wybiórcza nie podsumowuje artykułów, jednak pisze w sposób jednoznacznie wyrażający jej poglądy.
    Co do aspektów prawnych, to sądzę, że to jest zorganizowane legalnie. Kościół jest przecież instytucją religijną, działającą legalnie. Między Policją a Kościołem nie została pewnie zawarta żadna umowa, więc w razie czego można tłumaczyć zdarzenie tym, że zatrzymanie przez policjanta i wręczenie obrazków oraz modlitewnika przez księdza to zbieg okoliczności :)
    Co do tej "neutralności", to moim zdaniem właśnie odbywa się ona na korzyść lewactwa. Bo niby czemu mamy się - jako większość - dostosowywać do zaledwie kilkudziesięciu tysięcy ludzi, stanowiących odsetek społeczeństwa? To samo z homoseksualistami, ateistami, itp. Ale to już raczej poza tematem :)

  7. 25 lipca 2006 @ 12:01

    ...inwalidami, obcokrajowcami... po co się nimi przejmować, to tylko odsetek, po co im prawa? :)
    A nie wiem czy stanie na środku skrzyżowania i rozdawanie ulotek jest zgodne z prawem nawet jeżeli to jest przypadek. A jeśli to nie jest przypadek... patrz wyżej.
    A dlaczego neutralność odbywa się na korzyść lewactwa. Lewakiem jak to nazywasz zdecydowanie nie jestem. Ale akcji kościelnych nie popieram. I to jest neutralność.

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg