Głupota nie może dłużej rządzić bez żadnej kontroli - stwierdził Janusz Korwin-Mikke, obwieszczając wczoraj swój start w biegu o prezydenturę Warszawy.
- Chciałem wycofać się z polityki. Sądziłem, że jako niezależny ekspert będę szanowany i słuchany. Ale skoro nikt mnie nie słucha i nie pyta o zdanie, postanowiłem wrócić - wyznał Korwin-Mikke.
Zapewnia, że mieszkając w stolicy od 64 lat, zna ją i jej potrzeby lepiej niż inni kandydaci. - To mój atut. A szansę upatruję w tym, że w ludziach będzie taka niechęć do polityków z pierwszych stron gazet, że postawią właśnie na mnie - wyjaśnia. Na co liczy? - Że uda mi się zająć drugie miejsce, a wtedy zobaczymy, czy w dogrywce to nie ja będę zwycięzcą - odpowiada. W pierwszej turze przewiduje zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz i to z nią chciałby rywalizować w dogrywce.
Nareszcie widzę dobrego kandydata na prezydenta stolicy! Każdego kto ma prawo głosu w wyborach samorządowych w Warszawie zachęcam do oddania swojego głosu na Korwin-Mikkego. Każdy, komu zależy na wolności osobistej i wzroście “dobrych” statystyk oraz spadku tych “złych” powinien oddać głos na tego człowieka. Zachęcam.
PS. Jeszcze nie słyszałem programu i opinię podaję na podstawie dotychczasowych wystąpień przy innych okazjach.




Komentarze do wpisu „Nowy prezydent Warszawy”
Literówka ci się wkradła "Korin" :)
Ano myśl do rozważenia ;) Ale no ja jednak program muszę wpierw zobaczyć :)
To mój domyślny wybór w tej chwili jeśli czegoś głupiego w programie nie będzie :)
Tylko Korwin to prawdziwa prawica, wszyscy inni to katoliccy lub bezbożni bolszewicy. Nie dajcie się nabrać na pseudoprawicę z PiS-u i PO - głosujcie na Korwina!
(...żeby Borowski wszedł do II tury zamiast Hani albo Kazia ;-))
Jestem zatwardziałym uprowcem od wielu lat, pozwolę więc sobie zauważyć, że mówienie "skoro nikt mnie nie słucha i nie pyta o zdanie, postanowiłem wrócić" i że szanse widzi tylko w tym, że ludzie będą zniechęceni innymi kandydatami nie jest najlepszym startem kampanii.
Sam tytuł artykułu jest idiotyczny - "głupota nie może dłużej rządzić bez żadnej kontroli". Czyli co, JKM chce, żeby głupota rządziła z jakąś kontrolą? Nie sądzę, żeby Gazeta sobie to wszystko powyrywała z kontekstu.
A jakiś zarys programu (bo mówisz, że nie widziałeś) zawiera sam artykuł.
Marcoosie, jest dokładnie tak, jak mówisz. W Polsce socjaliści mogą się nazywać "prawicą" tylko dlatego, że nie byli w PZPR. A "liberał" to już określenie pejoratywne!
Jak tu mieszkam, a nie jestem zameldowany, to pewnie nie mogę zagłosować na prezydenta? ;)
A wiecie, że UPR i LPR podpisały porozumienie samorządowe w Wrocławiu i już prowadzą negocjacje w sprawie Warszawy :)
Korwin moze i jest szalony troche ale ma leb na karku, glosowalem na nich w ostatnich wyborach ... ale mieli tak nikle poparcie ze szkoda gadac :/
Paręnaście lat temu na Starym Mieście w Warszawie, widziałem na murze napis:
Najlepszy na świecie, Korwin w galarecie!
Zapamiętałem to sobie, bo obok była tabliczka UPR na murze, że siedziba, czy coś tam.
Byłem dawno temu, w Szczecinie, na spotkaniu z Panem Korwinem i nie mam dobrego zdania o nim.
Nie odpowiada konkretnie na zadane pytanie.
Powtarza się jak stary wspominający swoje minione życie weteran.
Mówi bardzo nieczytelnie, trzeba bardzo się zmuszać, by zrozumieć jego zachłystujące się dźwięki.
Miałem nieodparte wrażenie, że delikatnie mówiąc konfabuluje.
Tak, zgadza się. Nie mówi jasno i wyraźnie. Ale to nie zmniejsza wartości jego argumentów. A tak szczerze mówiąc - kto konkretnie odpowiada na pytania? No i napis na ścianie? To jest argument? :)
W moją wizję świata (i kraju) trafia bardzo dobrze.
O tym napisie wspomniałem w kontekście, że od zarania robiono sobie z niego tzw. jaja.
Jego pomysły są tak niesamowite, że kojarzą się "Utopią".
Nie można mieć zaufania do kogoś, kto z jednej strony głosi ultraprawicowe poglądy, a sam cienko przędzie finansowo.
Niech swoim życiem pokaże, jaki jest dobry w dążeniu i realizowaniu dobrobytu.
U Korwina zachodzi znana sytuacja z drogowskazem, co to innym drogę pokazuje, a sam nią nie idzie!
Jeżeli Korwin głosi wszędzie cudowne recepty na dobrobyt, i jest taki oblatany w ekonomii to dlaczego nie widać tego u niego?
Ja tam jestem za tym, zeby partii calej, jak i jej planow nie utozsamiac tylko i wylacznie z osoba Korwina, ktory jak wiadomo jest ekscentrykiem. Czytalem przy okazji ostatnich ich wyborow caly program i program mi sie podoba. Jezeli wreszcie by sie dopchali i zaczeli go realizowac to mnie pasuje. Co do ekonomii to wspolpracuja z Instytutem A. Smitha czy jak sie to tam zwie wiec ufaja specjalistom a nie sami wymyslala jakies herezje jak patrie obecnie rzadzace, gdzie Kaczynski ma w D to co ekspert powie, bo on zawsze wie lepiej (to apropo projektu dot. obowiazkowej sluzby wojskowej przed pojsciem na studia). Przeczytajcie program, wyrazcie opinie, bo Korwin sam ma halo jakies jak kazdy ale przynajmniej jego program jest napisany tak zeby wszystkim zylo sie dobrze a nie tylko myslacym tak jak on. Co do ekonomii i jego kruchego portfela to mamy system jaki mamy - jesli go zmieni to moze bedzie wszystkim lepiej.
To ze nie jest bogaty swiadczy tylko o tym ze nie kradnie i nie omija prawa jak coniektorzy politycy.
"To ze nie jest bogaty swiadczy tylko o tym ze nie kradnie i nie omija prawa jak coniektorzy politycy." Tak? Według mnie, to i nie tylko to, świadczy o tym, ze facet nie umie realizować z powodzeniem swoich mrzonek.
albo to ze poswieca sie polityce glownie i nie wydziera grubej forsy z kasy partyjnej
> Jeszcze nie słyszałem programu i opinię podaję na podstawie
> dotychczasowych wystąpień przy innych okazjach.
Oczywiście szanujemy takich ludzi.
Herr @Dunder, Nie wydziera, bo kasa partyjna cienko przędzie.
Przez co najmniej 30 lat nie umiał wylansować swojej partii i przebić się na czoło.
Dla mnie, to teoretyk gawędziarz i tyle. Był czas, że gorąco broniłem tego pana w rozmaitych dyskusjach.
Teraz, gdy minęło kilka dziesięcioleci, stwierdzam, że czas tego pana nie minął.
A wiecie dlaczego?
Bo nigdy nie nadszedł!
no racja ... ale chcialbym zauwazyc ze sam raczej na sile wepchac sie nigdzie nie moze bo wszystko zalezy od wyborcow, czyli nas, kochany narod ktory potrafi oddawac glosy tylko na partie rozwieszajace najwieksze bilboardy na miescie ... bo zamiast poczytac programu, wiekszosc ludzi woli zaufac reklamie na ktorej opowiadaja bajki do snu
A wiecie dlaczego się nie przebił? Bo w latach 90 nie było w Polsce wolnych mediów i Michnik, i zlewaczała TVP zakłócali UPR, Korwina, KPN, Kaczyńskich i środowiska narodowe.
Korwin to dobry wybór!!!
KKK powiedział:
" 'To ze nie jest bogaty swiadczy tylko o tym ze nie kradnie i nie omija prawa jak coniektorzy politycy.' Tak? Według mnie, to i nie tylko to, świadczy o tym, ze facet nie umie realizować z powodzeniem swoich mrzonek."
Skąd wzięliście, że Korwin jest biedny? Z palca wyssane czy wyciągnięte z rękawa? Wg. jego własnych wypowiedzi zarabia 30 000 zł. miesięcznie ( brutto, netto - nie wiem). Chyba nie ma wątpliwości, że wydając NCzas biedakiem nie jest. Jeśli więc miał być to argument, że jego poglądy są do b*ni, to właśnie został obalony.
Oczywiście jako polityk jest beznadziejny - ale co ci "dobrzy" politycy robią, to się pokaże za parę lat, jak już nie będzie odwrotu i trzeba będzie np. ogłosić formalną upadłość ZUS-u. Setki tysięcy ludzi w wieku poprodukcyjnym stracą prawo do korzystania z opieki zdrowotnej. Na razie mądry rząd wypuszcza obligacje, po to, by pokryć dług.
Jeszcze odnośnie kosmicznych pomysłów Korwina - jednym z nich było twierdzenie/predykcja, że Putin może ogłosić się carem. Sobie pomyślałem - będę obserwować bieg wydarzeń, potem się ewentualnie śmiać. A tu nie tak dawno - Ruskie sprowadzają zwłoki carycy do kraju. Putin jednak międzyczasie wciska Amerykańcom kit, że "jest zmęczony polityką". Jeszcze poczekam, ale już teraz widać jakie ambicje Ruskie mają, ale chyba mało kto odczytał je tak jak Korwin.
"Nie można mieć zaufania do kogoś, kto z jednej strony głosi ultraprawicowe poglądy, a sam cienko przędzie finansowo."
Nie tak cienko...
Bo każdy jest liberałem, dopóki mu bezrobocie w oczy nie zajrzy...
To paradoks, bo ja właśnie w tej chwili nie mam pracy. Warto wspomnieć, że jakoś się przez te wszystkie wieki ludzkość się bez zapomog obywała (zwierzęta też nie mają zapomog, a i bez genetycznie modyfikowanej żywności jakoś se radzą przez te wszystkie lata ;) ).
Nie musi być źle - patrz, Ruskie obniżyli podatki i od razu się im budżet niedeficytowy zrobił...
W drugim zdaniu o jedno "się" zbyt wiele napisałem.
Pozdrawiam