Tak. Prawdę mówiąc nie chcę, żeby teraz Platforma Obywatelska wygrała wybory. Państwo polskie jest jednym z tych, u których efekty zmian widać po około 4-5 latach. Czyli teraz wskaźniki rosną z powodów z przeszłości (np. wszystko związane z wejściem do Unii Europejskiej). A obecnie panujący przypisują zasługi sobie. Partia, która teraz dojdzie do władzy lub przy niej zostanie beknie za to, co dzieje się teraz. Tak więc Prawo i Sprawiedliwość z ew. koalicją powinno odpowiedzieć za to co zrobili.
Pojawia się jednak jedno ważne pytanie - a dobro Polski?
Co z tego, że przy takim scenariuszu wszyscy by się przekonali ile PiS jest warte? Państwo mogłoby by już mieć takie problemy gospodarczo-finansowe, że wolę o tym nie myśleć...
PS. I jeszcze jedno - nie wiem czy to prawda, że prezydent ma zamiar blokować wszelkie ustawy w razie wygranej obecnej opozycji, ale na pewno “pisowczycy” zrobią wszystko by namieszać jak najbardziej w ich szykach.




Komentarze do wpisu „Nie chcę PO”
Ano tako rzecze Tusk: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65646,3677198.html
Ale no tak, to łże-gazeta przecież ;-] Więc nic nie wiadomo.
Jak dla mnie takie zachowanie prezydenta to powód do postawienia go przed trybunałem stanu.
Najlepiej by było, gdyby jeszcze PiSiorki i przystawki nakradły przez ok. rok, potem niech przyjdą platformersi, zbiorą baty za błędy PiSiorków, a za 3 lata będą kolejne "normalne" wybory i może w końcu jakaś prawdziwie lewicowa formacja przejmie władzę.
Hmm, a po co nam lewicowe formacje? Mi wystarczy trochę porządku w państwie, wolności dla wszystkich i mocnej gospodarki.
Po to samo, po co są nam konserwy, liberałowie i mieszanki tychże.
Jakoś socjaldemokratyczne i podobne poglądy nie przemawiają do mnie :)
To już twój problem ;)