Po siatkarzach mamy piłkarzy ręcznych w finale Mistrzostw Świata. Męcz był świetny - czysta gra, emocje i na koniec zwycięstwo naszych. Pełen niezbędnik dobrej zabawy.
I znów mam niesmak, bo zacznie się sezon na szczypiorniaka albo coś w tym rodzaju i znów będę jednym z wielu mimo, że tym sportem interesuję się od dawna. Cóż, zostało mi jeszcze kilka innych :)
PS. Niemców już raz ograliśmy, nie powinniśmy mieć paru punktów na start?




Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
Komentarze do wpisu „Druga (conajmniej) srebrna drużyna”