Maraton kinowy

O ile jeszcze do niedawna byłem raczej przeciwnikiem chodzenia do kina, tak od kilku weekendów bardzo mi się to spodobało. I już myślę co obejrzeć następnego. I przy okazji mam czystsze sumienie. Ale w takim towarzystwie trudno do kina nie pójść. Dziękuję :*

PS. Co prawda przez kino ominął mnie koncert The Bill, ale może jeszcze w stolicy zagrają.

PPS. Byłbym niesprawiedliwy - chodzenie do kina zaczęła u mnie inna fajna osoba :) Ale to był pojedynczy przypadek.

The Bill - Piosenka o Wiśle

Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Komentarze do wpisu „Maraton kinowy”

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg