Jutro wyjeżdżam na krótkie wakacje do mojego ulubionego miasta. Mimo 1000000 problemów, które po drodze wystąpiły, na razie zapowiada się nieźle. No i "zaliczę" Heineken Open'er Festival. Tylko rano trzeba będzie wczeeeeśnie w domu wyjść z bagażem i przejechać się kawałek pociągiem całkowicie zapchanym (tak to jestem z tych problemów, które wynikły w ostatniej chwili). Ale może uda się jakieś zdjęcia przywieźć i chociaż chwilę odetchnąć od widoku Eclipse.
Krótko - nowy design jest świetny. Takie elementy już się pojawiały, ale widać Google chce powalczyć i nadgania braki w swoich layoutach. Jakiś czas temu z tego co pamiętam zatrudnili gościa do robienia im grafiki do ich serwisów, żeby ujednolicić je i "odpicować". Na razie jest nieźle. Może teraz jakieś gradienty w gmail (bo z niego najczęściej korzystam z ich produktów)?
OK. Ja rozumiem, że popełnili błąd w aplikacji, ale żeby zaraz ich usuwać?

Admini grono.net mają chyba niezbyt ciekawe stosunki rodzinne, bo w najnowszej ankiecie padło pytanie "Jak obchodzisz dzień ojca (to dzisiaj!)?" i możliwe odpowiedzi:
- szerokim łukiem
- ze znajomymi, jak w każdą sobotę
- wychodzę z siebie, żeby było mu miło
- nie podchodzę do ojca
- udaję, że nic nie wiem
- daję mu kapciochy i ciśnieniomierz
- sam dostaję laurkę
Tylko jedna pozytywna odpowiedź (przesadnie jak na mnie) i same negatywne. Nie lubią swoich ojców czy sugerują, że ich użytkownicy ich nie lubię? Dla mnie zastanawiające...
Police Squad ruled :) Serialowy pierwowzór Nagiej Broni. Polecam dialog:
- Frank
- Where were you when all this happened?
- Sally
- I was right here at my desk, working.
- Frank
- And when was the first time you noticed something was wrong?
- Sally
- Well, when I first heard the shot, and as I turned, Jim fell.
- Ed
- He is the teller, Frank.
- Frank
- Jim Fell is the teller?
- Sally
- No, Jim Johnson.
- Frank
- Who's Jim Fell?
- Ed
- He is the owner, Frank.
- Sally
- He had the flu so Jim filled in.
- Frank
- Phil who?
- Ed
- Phil Inn, he's the night watchman.
- Sally
- If only Phil had been here.
- Frank
- Now wait a minute, let me get this straight. Twice came in and shot the teller and Jim Fell.
- Sally
- No he only shot the teller, Jim Johnson. Fell is ill.
- Frank
- Okay, then after he shot the teller you shot Twice.
- Sally
- No, I only shot once.
- Ed
- Twice is the hold-up man.
- Sally
- Then I guess I did shoot Twice.
- Frank
- Well, so now you are changing your story.
- Sally
- No I shot Twice after Jim fell.
- Frank
- You shot Twice and Jim Fell.
- Sally
- No, Jim fell first and then I shot Twice once.
- Frank
- Who fired twice?
- Sally
- Once!
- Ed
- He is the owner of the tire company, Frank.
- Frank
- Okay, now, Once is the owner of the tire company and he fired twice. Then Twice shot the teller once.
- Sally
- Twice.
- Frank
- And Jim Fell and then you fired Twice.
- Sally
- Once.
- Frank
- Okay, all right, that will be all for now, Ms Decker.
- Ed
- We will need you to make a formal statement down at the station.
- Sally
- Oh, of course.
Tutaj w wersji filmowej. No i jeszcze ten.
Potrzebuję nazwę dla portalu rockowego. Ktokolwiek ma jakieś pomysły? Ja mam pustkę.
Nie wiem też czy nawiązywać nazwą do rocka albo muzyki czy nie. Obie opcje mają swoje plusy i minusy. Jeśli ktoś chce dorzucić swoje trzy grosze zapraszam. Jak portal zaistnieje możemy pogadać o odwdzięczeniu się za wkład intelektualny.
À propos języka angielskiego - nie lubię polskiej, niemieckiej, włoskiej i francuskiej jego wymowy (wymieniam te, bo je bardzo dobrze znam, mniej więcej w 90% mógłbym rozpoznać narodowość mówiącej osoby). Ale je da się zrozumieć. Gdy słucham Amerykańskiej wymowy na np. CNN czy MTV czy gdziekolwiek to fajnie to brzmi. Taki angielski lubię.
Ale gdy słucham czegoś na BBC Prime, gdzie mówią w brytyjskim angielskim z tamtejszą wymową... nie rozumiem prawie nic około połowy tego co mówią (może trochę przesadziłem z tym prawie nic). Jakby to był całkowicie mi zupełnie nowy obcy język. Ciekawe zjawisko, które pokazuje jak daleko nam (może prawie) wszystkim do znajomości języka angielskiego.
Z 16 do 33 MHz wzrastał zegar procesorów 386 po wciśnięciu "magicznego" przycisku "Turbo" na obudowie. Producenci zrezygnowali z tego rozwiązania oferując fabrycznie - nie wymagając żadnej ingerencji użytkownika - pełną moc procesorów. Wydawało się, że tak już zostanie na zawsze, jednak za sprawą firmy Micro-Star International (MSI) przycisk "Turbo" do komputerów powrócił...
Kolejnymi cechami wyróżniającymi MSI Turbo Book od konkurencji mogą być wyróżnione klawisze W, A, S, D, używane bardzo często w grach komputerowych, oraz pełen blok numeryczny na klawiaturze.
Pełny artykuł w Dzienniku Internautów
OK. Pomysł ogólnie jest niezły, ale... W, A, S, D? Nigdy nie mogłem tego zrozumieć. Ja używam E, S, D, F. Małe przesunięcie ręki w prawo, a co zyskuję? Mały cycek na literce F, żeby łatwiej było się na klawiaturze odnaleźć bez niepotrzebnego patrzenia na nią i wolne klawisze Q, A i Z, które pod małym palcem mogą się przydać (i zazwyczaj przydają się). Pewnie tego laptopa bym nie kupił, ale jak ten pomysł się producentom spodoba i zaczną robić więcej takich klawiatur to będzie mniej ciekawie.
Zakaz handlu w niedziele? Jestem jak najbardziej przeciw. Zakaz handlu w 12 najważniejszych świąt w roku? Świetny kompromis, który jestem w stanie zrozumieć i przyjąć. Dziękuję za uwagę.
Dobijają mnie ludzie, którzy głośno twierdzą, że wisi im co ludzie o nich mówią, a tak naprawdę starają się, żeby ludzie mówili źle. Nazwijmy to szokować. Zastanawiam się czy to bardziej śmieszne czy żałosne. Na pewno prawie tak głupie jak staranie się, żeby ludzie mówili dobrze. No ale co zrobić?



