Z 16 do 33 MHz wzrastał zegar procesorów 386 po wciśnięciu "magicznego" przycisku "Turbo" na obudowie. Producenci zrezygnowali z tego rozwiązania oferując fabrycznie - nie wymagając żadnej ingerencji użytkownika - pełną moc procesorów. Wydawało się, że tak już zostanie na zawsze, jednak za sprawą firmy Micro-Star International (MSI) przycisk "Turbo" do komputerów powrócił...
Kolejnymi cechami wyróżniającymi MSI Turbo Book od konkurencji mogą być wyróżnione klawisze W, A, S, D, używane bardzo często w grach komputerowych, oraz pełen blok numeryczny na klawiaturze.
Pełny artykuł w Dzienniku Internautów
OK. Pomysł ogólnie jest niezły, ale... W, A, S, D? Nigdy nie mogłem tego zrozumieć. Ja używam E, S, D, F. Małe przesunięcie ręki w prawo, a co zyskuję? Mały cycek na literce F, żeby łatwiej było się na klawiaturze odnaleźć bez niepotrzebnego patrzenia na nią i wolne klawisze Q, A i Z, które pod małym palcem mogą się przydać (i zazwyczaj przydają się). Pewnie tego laptopa bym nie kupił, ale jak ten pomysł się producentom spodoba i zaczną robić więcej takich klawiatur to będzie mniej ciekawie.




Komentarze do wpisu „Przycisk "Turbo" powraca do komputerów”
WASD też łatwo znaleźć właśnie dzięki temu cyckowi na F :]
wasd od zawsze jest stosowane w grach ;) qe np. wychylanie zaa rogów, r do przeładowania, f latarka, otwieranie drzwi, zxc inne mozliowsci ;)
Z tym szukaniem WASD po F to tak jakby powiedzieć, że łatwo zapamiętać, że N jest 14. w alfabecie (angielskim), bo jest 13. po B, a wiadomo, że B jest drugie :)
A do tych przykładów, które Pijany podał mi dochodzi jeszcze wolne Q i A, Shift, Control i Tab nadal łatwo używać, bo są większe. Na upartego mam jeszcze 1. Jakoś zdecydowanie wygodniej mi się w ten sposób gra. Spróbujcie :)
A dla świętego sposobu nie będę podawał gdzie zazwyczaj mam chodzenie do przodu, bo jeszcze dłuższa dyskusja będzie :)
„Z tym szukaniem WASD po F to tak jakby powiedzieć, że łatwo zapamiętać, że N jest 14. w alfabecie (angielskim), bo jest 13. po B, a wiadomo, że B jest drugie :)”
Niezupełnie.
WASD banalnie jest znaleźć:
1) macasz lewą ręką klawiaturę żeby znaleźć F.
2) kładziesz palec wskazujący na F
3) przesuwasz wszystkie palce w lewo o 1 pozycję i masz.
Ew. sposób alternatywny, niezwiązany z F:
1) wymacujesz caps lock
2) po prawej masz WASD
Więc twoja analogia jest nietrafiona.
No nie do końca, w Twoim sposobie wyszukuję czegoś, żeby potem się przesunąć. Używając układu z F odnajduję F i… od razu jestem tam gdzie szukałem.
Zresztą nie istotne. Polecam spróbować i ocenić (oczywiście błędy wynikające z przyzwyczajenia na początek można zignorować).
WASD przyjeło się w grach jako standard… a to jak ktoś sobie te klawisze zmieni to jego sprawa ;)