Z cyklu tłumaczenia

Lubię i wolę korzystać z języka polskiego kiedy tylko mogę (wziąłem sobie do serca ustawę o ochronie języka polskiego :) ), ale bardzo lubię też język angielski i wydaje mi się, że częściej można w nim znaleźć trafne określenia. I teraz mam kolejny problem z którym chciałbym zwrócić się do wszystkich odwiedzających Jogger - jak powiedzieć po polsku shoutbox? Dzięki za podpowiedzi.


Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Komentarze do wpisu „Z cyklu tłumaczenia”

  1. Michał Górny
    26 września 2007 @ 14:33

    Jak już tak lubisz ten język, to stawiaj przecinek przed „kiedy”.

    Przetłumacz to jako „krzykoskrzynkę”, ew. „krzykopudło” q ;.

  2. 26 września 2007 @ 14:36

    No tak, z dosłownym tłumaczeniem sobie poradziłem, ale chyba zgodzisz się, że nie są to najlepsze wyrazy na stronę internetową. :)

  3. Michał Górny
    26 września 2007 @ 14:42

    To może jakaś peryfraza? „Zintegrowany System Szybkiej Komunikacji Międzyużytkownikowej”?

  4. 26 września 2007 @ 15:00

    Najbardziej używane słowo to (chyba) miniczat, albo minichat. ;-)

  5. 10 października 2007 @ 22:27

    pudłokrzyk??

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg