Żegnaj świecie niewirtualny

Znamy pierwsze szczegóły dotyczące The Sims 3 – jednej z najbardziej oczekiwanych produkcji na rynku interaktywnej rozrywki. Gra wykorzystuje zupełnie nową technologię, która była opracowywana przez blisko trzy lata. To dzięki niej The Sims 3 umożliwi Wam umieszczenie wyjątkowych Simów w świecie, który naprawdę żyje. Wśród pierwszych ujawnionych cech gry znajdują się takie nowości jak: tętniące życiem otoczenie, rozbudowany kreator postaci, realistyczne osobowości i nieograniczone możliwości kształtowania otoczenia.

Pełny artykuł w GRY-OnLine

Właściwie EA mogłoby zawalczyć o odebranie paru użytkowników systemowi Second Life. A może mają taki plan? Tak czy inaczej chyba groźba "zwirtualowienia" życia jest coraz większa. Prawdopodobnie dotyczy głównie młodych ludzi - taka generalnie jest konwencja serii The Sims - ale i w poprzednie części i w Second Life gra sporo osób dorosłych (tak wynika z artykułów, które przez Internet się przewijają od czasu do czasu).

Mam nadzieję, że za parę lat będą jeszcze jacyś ludzie na ulicach, chociaż sam ostatnio coraz mniej wychodzę - praca w domu i duża dostępność sklepów internetowych. Chyba zaraz pójdę na długi spacer...


Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Komentarze do wpisu „Żegnaj świecie niewirtualny”

  1. error777
    20 marca 2008 @ 09:04

    Hmm… wirtualny górnik/rolnik? a prąd i żarcie skąd brać....

  2. 20 marca 2008 @ 09:59

    Abstrahując, rozbraja mnie sposób, w jaki media tematyczne nakręcają popularność gier, stwierdzeniem „Najbardziej oczekiwana” etc – sorry, ja o S3 słyszę drugi raz, w poprzednie części grałem tylko tyle, żeby w S1 wychować dwie lesbijki ;-)

    Jak pisałem recenzje dla gry.onet to też był nacisk na „promowanie” a nie opisywanie gier :/

  3. 20 marca 2008 @ 10:05

    Taa, a ile w tym roku już było najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. A to marzec dopiero. To samo pełno najbardziej oczekiwanych wydarzeń, koncertów, płyt, itp. Ja rozumiem, że wydawca może ich oczekuje, ale użycie takiego sformułowania jest trochę na wyrost.

  4. 20 marca 2008 @ 10:21

    Ja kiedyś w empiku dorwałam nowe wydanie „Sahary” Clive’a Cusslera z panią Cruz na okładce. Czytam opis z tyłu, a tam : „Film wydany w (którymśtam) roku stał się hitem kasowym”. To nic, że premiera była dwa dni temu.

    A Simsy są straszne. Nie hodowałam lesbijek, ale udało mi sie zbudować kiedyś kościół z cmentarzem :>

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg