Parytet

Czy obowiązkowy parytet 50% kobiet i mężczyzn na listach wyborczych będzie oznaczał połowę listy Partii Kobiet zapełnionej mężczyznami?


Pokaż ten wpis innym: wykop.pl facebook.com twitter.com

Komentarze do wpisu „Parytet”

  1. 12 grudnia 2009 @ 22:32

    Nie, bo niestety parytet będzie działał tylko w jedną stronę.

  2. 12 grudnia 2009 @ 22:33

    Taki przepis ma niewielkie szanse przejść przez trybunał. Jeśli już, to każda płeć musi mieć zapewnione to samo.

  3. 12 grudnia 2009 @ 22:37

    Oczywiście, że tak. Inaczej by nie mogły wystartować.

  4. 12 grudnia 2009 @ 22:38

    A gdyby się nie znalazło wystarczająco wielu chętnych, to by się brało z łapanki?

  5. 12 grudnia 2009 @ 22:39

    Z sympatia.pl

  6. 12 grudnia 2009 @ 22:44

    @Piotr Pyclik: to właśnie cała pułapka tego zapisu - w innych partiach też może się nie znaleźć taka liczbą chętnych, szczególnie, jeśli przepis będzie dotyczył też wyborów samorządowych i lokalnych "partyjek".

    Swoją drogą ciekawe co w wyborami prezydenckimi. ;)

  7. 12 grudnia 2009 @ 23:03

    No pewnie połowa kandydatów też będzie musiałabyć pci przeciwnej od drugiej połowy.

    Zresztą, jak to już ujęła Kazia "to żyłby kto inny" Szczuka - nie o ilość chodzi, a o jakość: http://aciddrinker.jogger.pl/2009/12/06/kultura-dyskusji-oswieconych-kobiet/

  8. Ala
    12 grudnia 2009 @ 23:52

    :D:D:D:D

  9. 13 grudnia 2009 @ 01:45

    Czy jeżeli zbierzemy 100tysięcy podpisów, to rząd rozpatrzy wprowadzenie parytetu płci wśród kierowców zawodowych?

  10. 13 grudnia 2009 @ 01:52

    No ba, wśród obsługi burdeli również.

  11. 13 grudnia 2009 @ 02:00

    Obecna koncepcja parytetu niewiele wspólnego ma z wymuszeniem 50% reprezentantów płci męskiej. Co więcej, nie uwzględnia genderowego ujęcia płci, czy też podziału ze względu na wykształcenie. Cóż, nie jest to propozycja na miarę Gosplanu, czy tego, co działo się w polskim sejmie za czasów PRL-u :> I z tego, co widzę to problem parytetu sam w sobie ma tylko i wyłącznie skłonić do dyskusji na temat roli kobiet w życiu politycznym.

  12. 13 grudnia 2009 @ 19:59

    @Airbon - nie, przyjmie ustawę i wrzuci do biurka marszałka, ew. w 460 kserokopiach się rozniesie po sejmie. Czy rozpatrzy - to loteria (i nawet ustawa hazardowa jej nie zabroni). W rządzie podobnie.

    @Zal - we Francji jest ustawa parytetowa od 9 lat i funkcjonuje, ale z tego co wiem roli nie spełnia - kobiet mało przybyło. I chyba wiele osób chce to wprowadzić u nas, nie tylko dyskusję wywołać.

  13. 14 grudnia 2009 @ 09:42

    We Francji ustawa parytetowa pozwala zgłosić w wyborach parlamentarnych nieparytetową listę, grozi za to kara finansowa – ciekawie byłoby się dowiedzieć, czy partie nie wolały zapłacić kary, niż poddać się wymogowi równej reprezentacji. Jeśli tak było, to nic dziwnego, że takie nieistniejące „parytety” nie działają. Inaczej jest zresztą np. w wyborach do PE, gdzie widać wyraźny wzrost liczby wybranych we Francji kobiet.

    Z kolei w innych krajach (np. Belgia, Grecja) po wprowadzeniu parytetów udział kobiet w parlamentach wzrósł zdecydowanie.

    W ogóle ciekawie byłoby zrobić jakąś ogólną analizę zjawiska.

    Propozycja parytetów przewiduje, zdaje się, że jeśli nie będzie wystarczająco wielu chętnych danej płci, na listach będą puste miejsca.

    Aktualna propozycja ustawy parytetowej chyba nie przewiduje symetrii płci – gwarantuje tylko nie mniej niż połowę miejsc kobietom. Nie jest to co prawda nic strasznego, zważywszy, że w przewidywalnej przyszłości mężczyźni nie staną się grupą na polu dostępu do władzy upośledzoną, ale oczywiście rozsądniej byłoby wprowadzić parytet symetryczny.

Napisz, co o tym myślisz
captcha
dekoderek-jogg