Wyborcy Platformy Obywatelskiej muszą czuć się bardzo zawiedzeni. Ci, którzy widzieli szansę na poprawę stanu tzw. służby zdrowia w jej uwolnieniu i oddaniu w ręce wolnego rynku, prawdopodobnie byli zadowoleni, że istnieje partia polityczna, który głosi te same tezy. Powstał wtedy nawet podział na Polskę socjalną i Polskę liberalną. Liberał stał się niemal epitetem, a taką konotację nadała mu partia Prawo i Sprawiedliwość oraz media skrajnie katolickie. I co? I zabrakło jaj. Jednak utrzymanie władzy stało się ważniejsze i trzeba było pozmieniać program i głoszone tezy, żeby tylko utrzymać większość, a nie działać zgodnie z tym, w co się wierzy. Dzisiaj kandydat PO pozywa do sądu za mówienie, że chciał prywatyzować szpitale. Zawiedli swoich wyborców, ale przecież chodzi o to, żeby utrzymać się na stołku.
Nazywanie dzisiaj PO partią liberalną to co najmniej duże nadużycie. To, że w tych wyborach niewielu jest bardziej liberalnych kandydatów (jeden czy dwóch), to nie znaczy, że ten jest liberalny. A pan Kaczyński mówiąc, że w jednym się różni z Komorowskim, bo on nie jest liberałem w jednym miał rację - on nie jest liberałem. Ale to już nie jest taka duża różnica między nimi jak kiedyś.
PS. W tym wpisie dla odmiany nie oceniam słyszności prywatyzacji lub nie, opisuję tylko poglądy partyjne.




Komentarze do wpisu „Zawód ze strony PO”
Dlaczego niby wyborcy PO mieli by oczekiwać czegoś więcej od tej partii jak tylko niedopuszczenia do władzy PISu? Przecież to jest ich podstawowa funkcja - mniejsze zło itd...