Duke Nukem – forever waiting

Uwaga! Ten wpis został napisany ponad rok temu i informacje w nim zawarte mogą być nieaktualne.

Gruchnęła wiadomość. Mamy nowy screen. To prawie jak znalezienie kropli wody na Marsie… Ten tytuł (Duke Nukem: Forever) coraz bardziej wydaje mi się z niesmacznym żartem. Swoją drogą, o ile gra powstanie, jakież to musi być ciśnienie – tyle czekanie, to i apetyty rozbudzone. Chociaż mam też wrażenie, że apogeum oczekiwań minęło już jakiś czas temu.

Komentarze

  1. Zal ·

    I wyjdzie w końcu coś pokroju Daikatany, lub Fallouta 3. Dziękuję, postoję. Powinni pozwolić legendzie pozostać legendą.

  2. Piotr Pyclik ·

    Chyba dobrze że w Fallouta 3 nie grałem. 😉

  3. Piotr Rybałtowski ·

    A może Duke Nukem jako RPG? 😉 Nie zdziwiłbym się…

  4. Dodek ·

    Zal: ej, nie porównuj Fallouta 3 do daikaszany. Fallout 3 naprawdę nie jest zły, jest inny, mi się podoba.

  5. Zal ·

    @Dodek: Dobrze, niech będzie. Daikatana to dno, a Fallout 3 jest niezły i byłby jeszcze lepszy gdyby nie to nawiązanie do Fallouta w tytule ;]

  6. Voter101 ·

    W sumie to Fallout 3 obraził Fallout’a za to, że miał w nazwie Fallout. 😉

  7. mdbk ·

    Wcale się nie zdziwię, jak okaże się to wielką mistyfikacją stworzoną przez znudzonych ludzi która ma pokazać jakże „ważny” problem społeczny jakim jest łatwowierność graczy 😉

  8. Pustelnik ·

    Z Falloutem 3 w moim przypadku było jak z Vistą – jechałem równo po idei Fallouta w 3d, ale gdy w końcu go zainstalowałem, straciłem jak na razie jakieś 2-3 tygodnie życia (zupełnie jak z poprzednimi częściami), a pozostawiłem sobie jeszcze dwa dodatki na później. I wciąż nie mogę się oderwać. :>

Dodaj komentarz